wtorek, 26 sierpnia 2014

Giveaway with Oasap!

Hej kochani! Dzisiaj mam dla was niespodziankę! Razem z firmą Oasap.com przygotowałam dla was konkurs, w którym do wygrania są wspaniałe bluzy (zwycięzca wybiera sobie jedną z nich). Na dworze jest już coraz zimniej, zbliża się jesień, więc myślę, że taka nagroda jest idealna! Ubrania z Oasap są naprawdę dobrej jakości, a bluzy mają genialne nadruki - moimi ulubieńcami są klik i klik, ale wy wybierzecie którą chcecie! :) Zasady są baaardzo proste, więc warto wziąć udział.




ZASADY
1. Zaobserwuj mojego bloga
2. Załóż konto na oasap.com
3. Polub fanpage Oasap na facebooku: KLIK
4. Skomentuj ten post używając przykładu zgłoszenia podanego niżej.


NAGRODY


1. KLIK, 2. KLIK

3. KLIK, 4. KLIK, 5. KLIK


Przykład zgłoszenia

Obserwuję jako:
Adres e-mail (ten z którego założyłam/em konto na oasap):
Lubię Oasap na facebooku jako:


Konkurs trwa: 26.08-04.09 do 24:00
Zwycięzcę wybiorę następnego dnia. Następnie skontaktuję się z nim poprzez e-mail, który podaliście przy rejestracji, a dane wyślę do Oasap, aby mogli wysłać nagrodę. :)

Warunek od Oasap: w konkursie musi wziąć udział przynajmniej 50 osób (50 nowych kont na oasap.com) oraz potrzebne jest przynajmniej 100 przekierowań (kliknięć) na ich stronę.



sobota, 23 sierpnia 2014

bicycle trip




hejhej! Mieszkanie na wsi, oprócz wielu wad, które ja dostrzegam, posiada też swoje plusy - jednym z nich jest to, że w każdej chwili mogę wziąć rower i jechać gdziekolwiek chcę i wszędzie są piękne lasy, pola i masa wspaniałych widoków! To zdecydowanie jest coś, czego nie będziemy mieć w mieście. Mimo to, ostatnio bardzo rzadko wsiadałam na rower - można nawet powiedzieć, że wcale, bo przejechanie 1km do biblioteki i z powrotem nie można uznać jako zbyt długi dystans. Są wakacje, więc to idealna pora, aby to nadrobić, poza tym bardzo lubię spędzać czas aktywnie i na świeżym powietrzu, więc długie przejażdżki rowerowe nie są dla mnie problemem! Was również zachęcam do korzystania z pięknej pogody i wolnego czasu - nawet jeśli nie na rowerze, to może biegając lub grając z przyjaciółmi np. w siatkę? :) Zostały nam ostatnie dni wakacji, więc wykorzystajmy je jak najlepiej! 






bluzka - Cayman (kupiona kilka lat temu)
szorty w kwiatki - KLIK
buty - converse


Chciałabym wam jeszcze pokazać z bliska szorty, które miałam na sobie na zdjęciach. Jestem nimi naprawdę zachwycona! Są wykonane z naprawdę cieniutkiego jeansu, w dodatku to chyba najwygodniejsze szorty jakie posiadam. Nadają się właściwie na każdą okazję - na rower, spacer z przyjaciółką, ale również można je połączyć z czymś bardziej eleganckim. Wiem, ze współpracując z oasap trochę tracę na wiarygodności, ale naprawdę możecie mi wierzyć, że kocham ten sklep i rzeczy z niego są naprawdę najlepsze i zazwyczaj jestem z nich mega zadowolona! Tak jest i z tymi szortami, więc bardzo je polecam, w dodatku są bardzo tanie ($9.9), więc sprawdźcie! :)
SZORTY - KLIK!!

Lubicie jeździć na rowerze? :)

środa, 20 sierpnia 2014

co u mnie?



Heeeeeej! Od mojego ostatniego postu, w którym pisałam, że nie mogę sobie znaleźć żadnego zajęcia i większość czasu siedzę w domu, trochę się zmieniło. Właściwie jest zupełnie odwrotnie! Przez ostatnie dni byłam z przyjaciółkami w kinie, trzy dni na biwaku harcerskim pod namiotami, a wczoraj cały dzień w Łodzi na zakupach. Mam też sporo rzeczy do robienia - zaczynam już wszystko szykować na powrót do szkoły, który zbliża się wielkimi krokami, robię porządki, a jutro czekają mnie wielkie zmiany w pokoju. Będąc wczoraj w Łodzi kupiłam nowy regał, lustro i duuuużo drobiazgów, które bardzo zmienią mój pokój. Relacja na pewno będzie na blogu, więc póki co na razie nic więcej nie zdradzam. :)
Przez to, że ostatnie dni miałam dosyć zajęte rzadko się pojawiałam na blogu, co zresztą pewnie zauważyliście. Pogoda niestety też nie dopisuje - przecież mamy jeszcze lato, a ja już chodzę w grubych swetrach lub nawet kurtce. Na biwaku było tak zimno że wszyscy nosili po kilka par koszulek i bluz. Pogodo, co z tobą? Ostatnie dni wakacji mogłyby być trochę bardziej ciepłe.
W każdym bądź razie dzisiaj mam dla was zdjęcia z Łodzi. Niestety to miasto jest oddalone ode mnie o około 100 kilometrów, więc nie jestem tam zbyt często, ale jeśli wczoraj miałam okazję być postanowiłam wziąć aparat i zrobić kilka zdjęć. Wow, możecie gdzieś zapisać ten dzień - wreszcie nie wstawiam swoich zdjęć które były robione na drodze/w polu/na łące. Robię postępy, brawa dla mnie, hahaha. Jeśli chodzi o outfit jest dosyć prosty i luźny, ale jak najbardziej w moim stylu. Mam nadzieję że wam się spodoba. :)









cudowna koszulka - klik klik klik
spodnie - Cubus
sweter - Cubus
buty - Converse

Ask | Tumblr | Instagram

piątek, 8 sierpnia 2014

sunflowers

Heeeej! Niestety już ponad połowa wakacji za nami, a ja już mogę powiedzieć, że nie należą one do najciekawszych wakacji w moim życiu. Planowałam robić masę rzeczy, a póki co nie mogę znaleźć sobie żadnego zajęcia. Wy też tak macie? Z tych fajniejszych rzeczy czekają mnie jeszcze urodziny przyjaciółki, zlot harcerski i większe zmiany w pokoju, a poza tym nie mam żadnych większych planów. Właściwie nie mam żadnych planów, więc pewnie większość czasu będę siedzieć w domu, czasami może gdzieś wyjdę. Haha, już naprawdę nie wiem co ze sobą zrobić, by nie zanudzić się na śmierć! W każdy bądź razie teraz bardzo często wychodzę na zdjęcia i dzisiaj znowu mam dla was outfit. Ostatnio w moje ręce wpadło kilka bardzo oryginalnych rzeczy - jedną z nich są szorty, które chcę wam dzisiaj pokazać. Zamówiłam je z lovelyshoes.net, jednak zdziwiło mnie to, że metka jest z American Apparel i rzeczywiście na ich stronie też są takie szorty! W dodatku droższe niż w sklepie, z którego ja je zamawiałam. Myślę, że można je fajnie połączyć, mimo, że nie do wszystkiego pasują i trzeba być ostrożnym. Dzisiaj postanowiłam trochę poeksperymentować i myślę, że wyszła mi całkiem ciekawa stylizacja. Raczej nigdy nie nosiłam glanów ze skarpetkami, chokerów i bluzek w takim kroju, ale zauważyłam że ostatnio otworzyłam się na takie nowości i jak najbardziej mi to pasuje! Co sądzicie o szortach i outficie?








 SZORTY - KLIK
buty - dr. martens
chocker - diy
okulary - sinsay
bluzka - papaya


Ask | Tumblr | Instagram

wtorek, 5 sierpnia 2014

nienawiść?

hej! Wracam już do normalnego pisania postów... chociaż właściwie może nie do końca normalnego, ponieważ chcę pisać częściej niż to robiłam do tej pory - przynajmniej do końca wakacji, później zobaczymy jak to będzie. Jak wspominałam sierpień będzie miesiącem dla bloga, mam masę pomysłów i chcę wam pokazać wiele rzeczy, więc zaczynamy! Dzisiaj postanowiłam napisać coś tematycznego, ponieważ dawno tego nie robiłam, a takie posty dają do myślenia i często są ogromną inspiracją! Przynajmniej moim zdaniem.
Ludzie z natury często są bardzo zawistni, czują nienawiść do innych nawet z błahych powodów, a kierując się tym uczuciem często robią im przykrość. Na pewno sami doświadczyliście kiedyś takiego zachowania i aż korciło was, aby na jakieś obelgi odpowiedzieć tak samo lub jeszcze gorzej. Odpowiadając złością na złość wpadamy w błędne koło, tworzymy, zupełnie niepotrzebną, kłótnię. Nie warto robić sobie wrogów, a mimo to często chcemy zemsty i nie potrafimy zignorować nienawiści ze strony innych. O wiele silniejsi będziemy, jeśli pokażemy, że nie obchodzi nas takie zachowanie niż jeśli zrobimy to samo. Wiem, że opanowywanie złości potrafi być naprawdę bardzo trudne, szczególnie, gdy akurat ma się ochotę wysadzić coś w powietrze, ale warto nad tym pracować! Kiedyś przeczytałam bardzo mądry cytat: "jedynymi osobami, z którymi powinieneś wyrównać rachunki są Ci, którzy ci pomogli" - lubię w swoich postach przywoływać cytaty, szczególnie takie jak ten, bo uważam, że naprawdę daje do myślenia, a nawet może zmienić coś w naszym życiu. Dlatego zostawiam was już z tym co napisałam i cytatem. Warto przemyśleć ten temat, może nawet zacząć pracować nad sobą i swoim zachowanie. W komentarzach możecie podzielić się tym, co wy myślicie na ten temat.








 kurtka - vero moda, sukienka - klik, wianek - klik, creepersy - klik

Co myślicie na ten temat?
Umiecie opanować swoją złość?

Ask | Tumblr | Instagram

czwartek, 31 lipca 2014

wróciłam!

Obóz, obóz i po obozie. Aż trudno uwierzyć, czekałam na niego cały rok i już minął! Co prawda, wróciłam już jakiś czas temu, ale dopiero teraz wzięłam się za pisanie posta do was, gdyż cały czas czekałam na zdjęcia i nadal nie mam wszystkich, ale postanowiłam, że pokażę wam te, które mam.
Co robiliśmy? Był to obóz harcerski (przynajmniej dla mnie i kilkunastu innych osób, reszta przyjechała raczej na kolonię i nie mieli aż tak ściśle określonych zasad), więc utrzymywaliśmy harcerski styl - spanie pod namiotami, ogniska, apele mundurowe, alarmy nocne z wyjściami do lasu, organizowanie czasu dla innych obozowiczów, robienie wartowni, ogradzanie naszego podobozu. Oprócz tego pływaliśmy kajakami, graliśmy w siatkę, wychodziliśmy na plażę, do parku, były dyskoteki (na które, jako grupa starszych harcerzy, przychodziliśmy dziwnie ubrani i dziwnie tańczyliśmy, ale okazało się, że młodszym się to spodobało i tak naprawdę rozkręciliśmy najlepszą imprezę na obozie hahahah), zrobiliśmy rugby w błocie, chrzest dla nowych na obozie, były biegi z zadaniami, wyjazd do Wrocławia i duuużo innych, fajnych rzeczy. Myślę, że nie ma sensu wszystkiego dokładnie opisywać, chyba, że jesteście tym zainteresowani to mogę zrobić kiedyś post szczegółowo opisujący np. dzień na takim obozie lub nasze zajęcia.
Właściwie robiliśmy podobne rzeczy jak na poprzednim obozie, ale mimo to ten był, moim zdaniem, milion razy lepszy. Już nie mogę doczekać się kolejnego!




ps. zdjęcia nie mają rewelacyjnej jakości, bo większość była robiona telefonem.


sobota, 12 lipca 2014

obóz



Hej kochani! Jak wam mijają wakacje? Mnie, jak do tej pory, dosyć nudno. Pierwsze dni były całkiem fajne, ale później się rozchorowałam i uniemożliwiło mi to zrobienie wielu rzeczy, które chciałam, w efekcie czego całe dnie siedziałam w domu - raz przy książce, raz przy komputerze. Ostatni tydzień spędziłam jednak na przygotowywaniu się do obozu, na który jadę już dzisiaj! Jak się pewnie domyślacie, jadę na obóz harcerski, na którym będę już 4 raz! Jestem strasznie podekscytowana, już nie mogę doczekać się aż zobaczę i wyprzytulam wszystkich! Wracam dopiero za dwa tygodnie. Niestety w tym czasie nie wstawię żadnego posta, ponieważ nie będę miała tam internetu. Za to po obozie na pewno wszystko wam opowiem i będzie pojawiało się o wieeele więcej postów, może nawet jakieś filmiki! Mam masę pomysłów, więc sierpień będzie miesiącem dla bloga!
Wiem, że ten post jest tak naprawdę o niczym, ale nie mam zbyt wiele czasu, aby napisać coś tematycznego. Chciałam was jedynie poinformować o wyjeździe, abyście nie myśleli, że olewam was i bloga na tak długo. Nic z tych rzeczy! :)
Życzę wam udanych wakacji, mam nadzieję, że będziecie się dobrze bawić, nieważny czy gdzieś jedziecie, czy będziecie w domu! Pamiętajcie, żeby wykorzystywać je na 100% (tak jak ja zamierzam).
Więc "do zobaczenia" za dwa tygodnie! Kocham was. 



Ask | Tumblr | Instagram

piątek, 4 lipca 2014


Często w komentarzach wspominacie o moich włosach, zdarzają się też pytania na ich temat, a poza tym chyba każdy chciałby mieć piękne, zadbane włosy, więc dzisiaj zdradzę moje sposoby na utrzymanie ich w dobrym stanie oraz pokażę moje ulubione produkty. Wiadomo, że nie dla każdego będą one dobre, ale wydaje mi się, że większości mogę je polecić. Moje naturalne włosy raczej nie zaliczają się do moich włosowych ideałów, głównie ze względu na ich strukturę (czyt. bez dobrej pielęgnacji i prostowania wyglądam jakbym miała na głowie gniazdo), ale uczę się z nimi żyć i je akceptować, gdyż zmienić ich w żaden sposób ie mogę.



Oczywiście cała pielęgnacja zaczyna się od mycia włosów, bo chyba nikt nie powie, że włosy tłuste to włosy zadbane, dlatego na pierwszy ogień idą szampony. Właściwie nie przywiązuję do nich zbyt dużej uwagi - ważne, by były wydajne, nie przetłuszczały, ale też nie wysuszały włosów. Najczęściej myję włosy co dwa dni, na koniec mycia spłukuję je zimną wodą, aby zamknąć łuski, zakładam na chwilę ręcznik, aby nie kapało mi z głowy, a następnie pozwalam, żeby wyschły same (czasami tylko suszę je przy twarzy suszarką, ale raczej rzadko się to zdarza).


Wyżej widzicie moje ulubione szampony - wspominałam, że nie ma dużych wymagań, jednak mimo to udało mi się wybrać ulubieńców. Dwa pierwsze zmiękczają włosy, dodatkowo ten z biowaxa ma za zadanie "rozjaśniać" i poprawiać kolor włosów (jest on oczywiście do włosów blond, do ciemnych na pewno jest inna wersja). Dwa następne są z Radicala i sprawdzają się bardzo dobrze przy wypadających włosach.



Jeśli chodzi o odżywki to na nie zwracam już dużą uwagę. Moim numer jeden od zawsze jest czarna odżywka z Glisskura, ale równie dobra jest złota i odżywka z Alterry. Dzięki nim moje włosy są miękkie, lepiej się układają i rozczesują. Aż strach pomyśleć co bym bez nich robiła! Po umyciu włosów szamponem nakładam je na 10-15 minut, a następnie spłukuję letnią i na koniec zimną wodą.



Oprócz odżywek do spłukiwania równie ważne są te bez spłukiwania. Znów Glisskur! Naprawdę uwielbiam kosmetyki z tej serii, co chyba sami już zauważyliście. Najbardziej lubię różową (1), ale pozostałe są równie dobre. Jeszcze bardziej zmiękczają włosy, łatwiej się je rozczesuje a ponadto chronią je, dlatego nie wyobrażam sobie nie spryskać nimi włosów przed ewentualnym suszeniem lub prostowaniem. Spryskuję nimi włosy od góry do dołu, nawet przy głowie (nie bójcie się, nie są przetłuszczone ani trochę), po myciu, jednak gdy są już tylko lekko wilgotne.



Jedną z najważniejszych rzeczy są oczywiście maski! Powinno się je nakładać najlepiej 3 razy w tygodniu, ale ja robię to najczęściej tylko raz (głownie dlatego, że nie chce mi się przed każdym myciem jej nakładać). Mój sposób używania masek poleciła mojej mamie fryzjerka i muszę powiedzieć, że sprawdza się świetnie! Co robię? Nakładam maskę na całe włosy, zawijam je i przypinam klamerką do głowy, ogrzewam suszarką i zakładam specjalny czepek (można też zwykłą reklamówkę), a na niego ręcznik i tak chodzę 2-3 godziny, czasami nawet dłużej, jeśli mam czas.
Moje ulubione maski to ta z biowaxa (kosztuje ok. 30zł w aptekach, ja mam akurat do włosów jasnych, ale są też inne wersje) oraz z Alterry (dużo tańsza, a równie dobra - Rossmann, ok.6-10zł). Oprócz nich często nakładam na włosy maseczkę z jajek. Mieszam żółtko jajka z łyżką oliwy (można dodać zamiast niej jakiś olejek, np. rycynowy) i łyżką maseczki do włosów, nakładam i trzymam tak samo jak pozostałe. Działa cuda, uwierzcie!



Z układaniem jest zawsze największy problem. Jeśli chcę mieć proste nie robię z nimi nic, jedynie prostuję kosmyki przy twarzy. Ostatnio jednak najchętniej noszę pokręcone włosy - wtedy po myciu, gdy są jeszcze wilgotne zaplatam je w warkocza. Rano rozplatam i rozczesuję tylko kosmyki przy twarzy i je prostuję, nie muszę używać lakieru do włosów, bez problemu same trzymają się tak cały dzień. Jeśli chcę uzyskać bardziej wyraziste loki lub jakoś inaczej je poskręcać używam kremu podkreślającego loki - nakładam go, zakręcam, splatam, cokolwiek i rano rozplatam i również nie rozczesuję.


Najczęściej noszę włosy rozpuszczone lub robię kok albo kucyk. Czasami dodaję też jakieś ozdoby, np. kokardkę do koka lub zakładam wianek do rozpuszczonych włosów. Ozdoby które widzicie noszę najczęściej. :)

Jak wy dbacie o swoje włosy?
Używacie jakiegoś z tych produktów?

Ask | Tumblr | Instagram


poniedziałek, 30 czerwca 2014

holidaaaays

Wreszcie mamy wakacje! Nawet nie pytam się, czy się cieszycie, bo to chyba oczywiste. Ja staram się spędzić je jak najlepiej i nie marnować żadnego dnia. Mam już mniej więcej zaplanowane jak je spędzę, ale są to raczej bardzo ogólne plany, reszta okaże się w trakcie!
 Jeśli chodzi o moje wyjazdy to pewnie was nie zdziwię, ponieważ, jak co roku, 12 lipca jadę na obóz harcerski. Nie mogę się doczekać! Poza tym możliwe, że pojadę nad morze, ale to jeszcze nie jest pewne.
 Chcę też jak najczęściej wychodzić z domu, spotykać się z kimś i jak najwięcej czasu spędzać aktywnie. Na pewno nie zabraknie wycieczek rowerowych, wyjść z przyjaciółmi i wyjazdów nad jezioro!
 Zamierzam więcej czytać (w roku szkolnym nie zawsze mi się to udawało i rzadko kiedy miałam ochotę), wczoraj przeczytałam już w połowie książkę, którą dostałam na urodziny, zaraz pojadę też do biblioteki, żeby wypożyczyć coś do czytania.
 Mimo dwóch miesięcy wolnego i upalnych dni nie zrezygnuję z mojego zdrowego (przynajmniej częściowo) trybu życia i ćwiczeń, dodatkowo będę też biegać. Nawet na obozie postaram się nie ulec zupełnie słodyczom, haha.
 Co do bloga też mam plany - na pewno częściej będę wstawiać posty (nie licząc obozu), myślę że uda mi się nawet co 2-3 dni, chciałabym też nieraz przez jakiś czas wstawiać codziennie. Na pewno spróbuję nagrać jakiś filmik - będzie to raczej coś w stylu lookbooka lub filmik z całych wakacji albo jakiegoś wyjazdu (filmiki w których coś mówię na razie mi nie wychodzą więc dam sobie z nimi spokój).
❀ Zdecydowanie chcę ograniczyć siedzenie przy komputerze i zamiast tego zająć się czymś innym (np. pójść na zdjęcia, poczytać, porysować, cokolwiek) lub spotkać się z kimś. Po prostu nie chcę zmarnować wakacji przed monitorem.

KOSZULA - KLIK




Przy okazji chciałabym coś wspomnieć o moich urodzinach, które wreszcie udało mi się wyprawić! Haha, brawo. Musiałam przekładać je dwa razy z powodu złej pogody - chciałam, żeby były na dworze, więc było to spore utrudnienie, ale wreszcie się udało! Było naprawdę wspaniale! Tak dawno nie wyprawiałam urodzin, że aż zapomniałam jak to jest, ale wszystko na szczęście świetnie się udało i miło spędziłyśmy czas.